Pomarańcze w tym roku kojarzą mi się z jesienią, wiatrem, zimnem, ciepłym kocem. Dzisiaj zupa, którą można jeść na zimno jak i na ciepło. Jest słodka, soczysta. Smaki papryki i pomarańczy bardzo fajnie się przenikają. Przepis znalazłam w internecie. Nie łączę zwykle warzyw i owoców w zupie, więc pomyślałam a co mi tam, spróbuję.
potrzeba nam
1,5 dużych pomarańczy
2 duże czerwone papryki
sół
pieprz
3 - 4 łyżki oliwy
Paprykę kroimy w drobną kostkę i smażymy ją na oliwie przez 20 minut. Ścieramy skórkę z pomarańczy i dodajemy do garnka. Kiedy papryka będzie gotowa dolewamy wyciśnięty sok z pomarańczy i gotujemy przez chwilę. Blendujemy, solimy, pieprzymy, jemy.
Soli i pierzu dodałam tylko symbolicznie. Chciałam, żeby zupa była bardziej słodka niż słona i ostra.