Moja pierwsza w tym roku, pierwsza owocowa i pierwsza w ogóle.
Niby jakieś lato, ale w sumie wiosna. Jeśli nie można nacieszyć oka piękną pogoda, to chociaż niech będzie tak, że możemy dobrze zjeść.
Dziś na warsztat poszła tarta z owocami. Sklepowymi co prawda, ale owoc to owoc. Przerośnięte truskawki, idealne gruszki, soczyste kiwi. No i tylko ananas z puszki. :)
Nie bawiłam się żadne podkłady np. z budyniu. Poleciałam w prostotę, czyli samo ciasto i owocami.
Potrzeba nam
1,5 szkl. mąki pszennej
1/4 szkl. cukru
1 jajko
1 żółtko
łyżeczka proszku do pieczenia
100 g masła
I owoce. Ale to wedle uznania. Ja dałam ananasa, kiwi, gruszkę i truskawki.
Musimy ugnieść ciasto. Dobrze, jeśli masełko będzie dopiero wyjęte z lodówki. Zagniatamy, wkładamy do jednorazowego woreczka i odstawiamy na co najmniej 20 minut do lodówki. Następnie wykładamy ciasto na wcześniej posmarowaną masłem formę. Pieczemy w nagrzanym na 150 stopni piekarniku jakieś 40- 45 minut.
Miałam pewne wątpliwości do do powodzenia tej misji, ale nie rozczarowałam się, a wręcz przeciwnie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz